Dlaczego benzyna w Kijowie jest w cenie

Przesuń w dół

Kijów, a konkretnie ul. Hruszewskiego dzień następny. Nastał czas wojny pozycyjnej. Pierwsze wrażenie to huk i hałas. Co chwilę wybuchają potężne petardy, w wielu miejscach zwykłe osoby biją pałkami w metalowe elementy na ulicy i wystukują rytm do ataków. Nie ma tu miejsca na żadne gadanie o spokojnym proteście. Ponownie czuć adrenalinę i zaangażowanie, które można było odczuć podczas pierwszych dni Euromajdanu. Radykałowie doświadczeni pierwszym dniem wykorzystują jeszcze częściej koktajle mołotowa. Na tyłach trwa rozkuwanie kostki brukowej, która następnie jest donoszona na pierwszą linię walki. Co jakiś czas trafia się jakaś wyrzutnia ogni sztucznych, która od razu jest kierowana w stronę zastępów milicji. A te nie pozostają dłużne. Potężne chłopy, niczym dzieci, odrzucają w przeciwną stronę kamienie i wszystko co tylko znajdzie się pod ręką. Na dokładkę dorzucają od siebie gumowe kule i różnej maści petardy oraz gaz łzawiący. Podobno gdzieniegdzie zostali rozlokowani snajperzy. Protestujący zdecydowali się na budowę katapulty. A wszystko zaczęło się dwa miesiące temu od niepodpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

Wychodząc wczoraj późnym wieczorem z ul. Hruszewskiego ciemność została rozświetlona jakimś ogniem sztucznym, który został wystrzelony od protestujących. Dobrze wycelowany trafił w zgrupowanie milicji. Gdzieś w pobliżu rozległ się zadowolony głos starszego mężczyzny:
- Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

Zobacz komentarze