Na Bankowej

Przesuń w dół

Dialog na Bankowej (ulica na której znajduje się siedziba Prezydenta Janukowycza).
A: Można fotografować?
B: Można. (śmiech) Nie będziemy bić.
A: Aha
Dzień po brutalnych zajściach ulica Bankowa była jak wymarła. Nie było na niej ruchu, tylko pojedyncze osoby przemykały pod ścianami bądź próbowały zrobić jakieś pojedyncze zdjęcia. Milicjanci spokojnie i bez żadnych emocji obserwowali zniszczoną ulicę podczas gdy aktywiści opozycyjni sami próbowali utrzymać porządek na końcu ulicy. Media były pełne relacji z zajść, w sieci krążyły bardzo drastyczne filmy.

Widok milicji i stojących w mniejszej lub większej odległości protestujących stanie się widokiem codziennym. Opozycja od momentu bijatyk na Bankowej będzie za wszelką cenę usiłowała uniknąć oskarżeń o agresywne zachowania. Władze też powstrzymają się od zdecydowanych działań, a odziały porządkowe będą używane w ograniczonym zakresie. Milicjanci często będą wysłuchiwali obelg bądź też będą namawiani do nieposłuszeństwa wobec obecnej władzy. W tym konkretnym przypadku spór na linii opozycja-władza przyjmie charakter wojny pozycyjnej. My stoimy tu, wy stoicie tam.

Zobacz komentarze