Instytucka

Przesuń w dół

Tu zabijano ludzi

Ulica Instytucka, tu wczoraj zabijano ludzi. Idąc tam wczoraj nie wiedziałem dokładnie co się wydarzyło. Nie znałem porannego przebiegu walk i liczby ofiar. Zastanawiałem się jak to było możliwe, że opozycja przeszła do ataku skoro dzień wcześniej ledwo co broniła się na Majdanie. Po drodze mijałem ślady krwi, resztki ubrań i wyposażenia aktywistów. Dziesiątki osób niosły kamienie i opony aby stworzyć w miarę sensowną barykadę. Do tej pory barykady broniły ludzi przed gumowymi pociskami, teraz miały bronić przed ostrą amunicją.

Pod wieczór wdałem się w rozmowę z jednym starszym mężczyzną, który był obrońcą tej ostatniej barykady. Za nami były już praktycznie tylko płonące opony, z których dym miał tworzyć zasłonę przed snajperami. Siedzieliśmy skuleni na drewnianych pieńkach, padały pojedyncze strzały, a my sobie rozmawialiśmy o życiu. O Polsce, o Ukrainie, o jego pracy u nas w kraju. Zapytałem go w pewnym momencie o to, czy podobało mu się w Polsce. Odwrócił głowę, zamyślił się i powiedział:

Wiesz co mi się u was podobało? Czułem się u Was jak człowiek, nie to co u nas w kraju. Ale my zwyciężymy, tego jestem pewien, zwycięstwo jest pewne. Tylko nie wiem czy ja przeżyję.

21 lutego 2014 r.

Zobacz komentarze