Z nami Chrystus i Putin

Przesuń w dół

Ługańsk

Im dalej na wschód tym oznaki pewności siebie wśród prorosyjskich aktywistów są coraz bardziej widoczne. W Doniecku jeszcze słyszałem, że ludzie, którzy aktywnie występują za tzw. Doniecką Republikę, mogą być w jakiś sposób prześladowani. Ale też tam sugerowano, abym pojechał do Ługańska, żeby zobaczyć prawdziwy społeczny bunt.

Prorosyjska akcja w Ługańsku przypomina Majdan w pigułce. Nieduża scena, barykady, hasła polityczne i karykatury przeciwników, sporo namiotów, punkt medyczny oraz kuchnia. Wszystko zrobione na podobiznę Majdanu jednakże w mniejszej skali. Do mikrofonu, pomiędzy wystąpieniami prowadzących, dopuszczano dzisiaj zwykłych mieszkańców, którzy wygłaszali to co uważali za odpowiednie w tej sytuacji. Apelowali o jedność i walkę, o pamięć o zabitych i podawali przykłady niegodziwości wrogów. Recytowali wiersze i dawali rozwiązania obecnej sytuacji na Donbasie. A sprowadzają się one do jednego – do referendum, którego następstwem będzie federalizacja kraju. Co ona dokładnie oznacza, chyba jeszcze nie wiadomo. Na pewno ma być lepiej i w większej bliskości z Rosją. Jak konkretnie, na to receptę znajdą inni. Zresztą teraz jest czas na mobilizację i emocje, na jakieś realne zastanawianie się o ewentualnej nowej rzeczywistości przyjdzie jeszcze czas.

Słuchając dziś patriotycznych pieśni radzieckich i hymnu rosyjskiego, co jakiś czas odgrywanego i śpiewanego przez zgromadzonych, zastawiałem się czy i kiedy będzie on oficjalnym hymnem na terenie obwodu ługańskiego. Co rusz tłum zaczynał wyklaskiwać rytm, a w jego takt skandować: Rosja, Rosja!. Państwa ukraińskiego właściwie nie ma, skwapliwie stwierdzają tak zapytani o to rozmówcy. Ukraina w Donbasie przypomina tryzub znajdujący się na na zajętym w Ługańsku budynku SBU. Niby jeszcze wisi, ale porozbijany i zostawiony może po to, aby jeszcze bardziej dołować zwolenników ukraińskości tych ziem.
Ukrainę na wschodzie kraju reprezentują teraz przede wszystkim Ukraińcy, którzy chcą jeszcze walczyć o to, aby móc powiedzieć, że są obywatelami swojego państwa. To ci, którzy jeszcze wierzą w słabe, ale jednak swoje państwo. Może i nie są zwolennikami nowych władz, może i w duchu krytykują, na równi z rosyjską stroną, skrajne ruchy i wiele działań politycznych, ale jednocześnie wiedzą, że własny kraj nie zawsze jest wyśnioną bajką. Jednak należy też pamiętać, że wielu Ukraińców, czy tez osób o ukraińskich korzeniach, już zwątpiło i zdecydowało się postawić na nowe rozwiązania, które sprowadzają się do manifestacji odrębności od Kijowa, nowych władz i dużego zbliżenia z Rosją.

Jeden z występujących dziś na ługańskim wiecu mężczyzn powiedział na koniec swojej przemowy następujące słowa:
- Pamiętajcie, z nami Chrystus i Putin! Tłum zafalował i oklaskami podziękował mówcy. Powiedział to, w co wszyscy wierzą. Skoro Bóg i Nowy Car z nami, to któż przeciwko nam. Nikt nas już nie zatrzyma.


21 kwietnia 2014 r.

Zobacz komentarze