Ładunek 200

Przesuń w dół

Łzy

W nomenklaturze wojennej na wschodzie Europy „Ładunek 200” oznacza żołnierza, który zginął. Trumna z ciałem zabitego jest właśnie takim ładunkiem.

Różnie się układała i układa wojna na wschodzie Ukrainy. Różne były jej fazy i różnych zakończeń upatrywano w ciągu ostatnich miesięcy. Niezmienne były tylko od samego początku informacje o ofiarach. Dziś zginęło tylu i tylu, a rannych zostało tylu żołnierzy. Podobnie brzmiały informacje podawane przez siły separatystyczne. Prawdziwość informacji na temat rzeczywistej liczby ofiar to już zupełnie odrębny temat.

Dziś w Kijowie na Majdanie żegnano kolejne ofiary konfliktu na Donbasie. Tym razem wojenne szczęście nie dopisało dwóm żołnierzom ukraińskiego batalionu „Ajdar” - Ukraińcowi i Gruzinowi. Piękne i smutne zarazem było to pożegnanie. Wzruszająco przemawiali ich dowódcy i ich przyjaciele. Kwiaty składali zarówno ich koledzy z oddziału jak i zwykli przechodnie. Emocje były widoczne absolutnie u wszystkich. Dwóch kolejnych „dwuchsotych” zostało zapisanych do tragicznych statystyk.
Po zakończeniu uroczystości trumny zostały przeniesione do aut. Jedna z nich został włożona do niedużej ciężarówki, która za przednią szybą miała zdjęcie zabitego i kartkę z napisem „Ładunek 200”. Potoczne określenie zabitych „pasowało” w tym momencie do środka transportu. Człowiek był i już go nie ma, jest tylko kolejny ładunek. Nie potrzeba nic szczególnego, aby go przewieźć.

Pewien starszy mężczyzna, którego pamiętałem jeszcze z czasów Majdanu, z niesmakiem ocenił przy mnie stan środka transportu.
- Mogli chociaż czyste auto podstawić – mruknął i z lekkim wstrętem spojrzał na „karawan”. - Bohaterowie nigdy nie umierają – zaczęli za chwilę skandować zgromadzeni na Majdanie. Dla tych osób „Ładunek 200” był kimś bliskim, żywym i chociaż na chwilę pozostającym w pamięci... 20 grudnia 2014 r.

Zobacz komentarze