Niech się święci 1 maja!

Przesuń w dół

Święto pracy w cieniu wojny

1 maja w Kijowie. Obchody Święta Pracy zorganizowane przez Komunistyczną Partię Ukrainy. Padło dziś wiele podniosłych słów o biedzie i krzywdzie jaką cierpią mieszkańcy Ukrainy. Równie dużo pojawiło się odniesień do wojny na Donbasie. Według Komunistów i ich zwolenników największe zło w kraju to obecna władza. To ona odpowiada za wyższe ceny, za rozpalanie konfliktu na wschodzie kraju, za wszystkie minusy jakich nie było wcześniej za czasów Związku Radzieckiego. Zresztą zła jest nie tylko władza. Niegodziwi i winni są oczywiście i oligarchowie, którzy doprowadzili do zubożenia pracujący naród.

Dla tych ludzi Rosjanie to bracia, prawdziwi bracia od setek lat. Obwinianie ich o cokolwiek to bluźnierstwo. Zresztą wiele jest bratnich narodów. Może nim być i Grecja czy Brazylia, których przedstawiciele występowali dziś przed zgromadzonymi. Pewnie może być i Polska, jeśli tylko padłyby słowa o jakimś poparciu z naszej strony wygłoszone nawet przez anonimowa osobę. Gieorgijewskie wstążki, będące obecnie na Ukrainie symbolem separatyzmu, pojawiły się dziś na wielu piersiach. Symbol odwagi i męstwa, który dawniej kojarzył się generalnie pozytywnie, dziś jest elementem politycznego samookreślenia się. Dla niektórych osób był to jakiś akt odwagi. Osoby w podeszłym wieku szeptały między sobą, że zdjęcia zrobione w tym dniu zostaną na pewno wysłane do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Większe i przede wszystkim realniejsze zagrożenie czaiło się jednak za szeregami milicjantów, którzy odgrodzili wiecujących od grupek dosyć bojowo nastrojonej młodzieży.

Komuniści na Ukrainie to dziś stosunkowo marginalna partia. Zajęcie Krymu przez Rosję i odcięcie sporego fragmentu Donbasu od Ukrainy spowodowało naturalne osłabienie elektoratu tej partii. Nie ma ich w parlamencie, elektorat krytykujący obecną władzę przejmuje "Blok Opozycyjny" czyli w dużej mierze dawna Partia Regionów. Dla Partii Komunistycznej, uznawanej kiedyś za wygodną "przystawkę" dla rządzącego obozu Janukowycza, zostało niewiele miejsca na scenie politycznej. Nie należy jednak zakładać, że wkrótce znikną zupełnie. Pozostała im antysystemowa pozycja, historia i czar dawnych lat, którymi będą uwodzić jeszcze bardzo długo.

Maj 2015 r.


1 maja 2015 r.

Zobacz komentarze