Proza życia, proza wojny

Przesuń w dół

"Przyglądam się leżącym niedaleko wzgórzom. Gdzieś na nich widać ziemne umocnienia, które każdy nazywa rejonem umocnionym separatystów. Widać je dobrze nawet z daleka. Można codziennie stawać w oknie i patrzyć czy czegoś tam nie widać. Znudzonym wzrokiem wodzę po niedalekich przecież miejscach. Większość chłopaków odpoczywa po wieczorno-nocnych walkach. Niektórzy w kuchni gotują dla siebie posiłki. Kawałek dalej na wytartych sofach siedzą w oparach papierosowego dymu ci, którzy z nudów wybierają telewizję. Włączony jest jakiś rosyjski kanał. Ukraińskiego nie ma ani jednego. A więc w ukraińskiej bazie lecą rosyjskie filmy, programy dokumentalne i wiadomości z Moskwy. Rosyjscy prezenterzy telewizyjni podają regularnie informacje z Donbasu. Kto, kogo i gdzie ostrzelał i jakie są straty wśród ludności cywilnej. Interpretacja wydarzeń jest oczywiście korzystna dla strony separatystycznej. Nikogo to w gruncie rzeczy nie dziwi."

Fragment tekstu o pobycie na Donbasie, który ukazał się w magazynie E-terroryzm.
http://e-terroryzm.pl/ - Czerwiec nr 6/2015 (42)


Zobacz komentarze