Stanica Ługańska

Przesuń w dół

Blisko, coraz bliżej

Wschodnia Ukraina, strefa przyfrontowa. Na murze proukraiński napis. Na twarzach ludzi uśmiechy, zaniepokojenie, a czasem czytelna złość. Normalne życie zostało tu przetrącone, a spokój jest bardzo pozorny. Z rana widać życie, ludzie chodzą na zakupy, przejeżdżają auta i pojedyncze marszrutki. Im bliżej ku wieczorowi, tym wszystko coraz bardziej się wycisza i życie w końcu zamiera. A cisza to niepokój i wyczekiwanie. Ludzie czekają na to co będzie za godzinę, jutro, pojutrze, za tydzień. Kiedy nastąpi trwały spokój i powrót do dawnego życia. Nawet jeśli miałoby być zatrute problemami dnia powszedniego, to i tak jest to lepsze niż strach przed wojną. Ale dawne czasy wydają się jeszcze odległe. Konflikt na Donbasie przynosi codziennie te same sygnały - serie bliższych i dalszych wybuchów oraz niemedialne informacje o potyczkach w strefie przyfrontowej.

Za szybą dalej migają ludzie i rozbite budynki. Dziesiątki zniszczonych i uszkodzonych domów. Rozbite auta, podziurawione bloki i niepewność, potworna ludzka niepewność. Choć łatwo ubiera się w słowa widziane obrazy, to z bliska wojna wydaje się jeszcze mniej zrozumiała i trudniejsza do wytłumaczenia. Nie ma tu czarno-białej oceny wydarzeń, a wcześniejsze wyobrażenia trzeba często na nowo formować...
7 maja 2015 r.


Zobacz komentarze