Święta w czasach niepokoju

Przesuń w dół

Przed Teatrem Dramatycznym w Mariupolu dziś święto dla najmłodszych mieszkańców tego miasta. Mikołaj zaprasza do wspólnej fotografii i życzy wszystkiego dobrego z okazji Nowego Roku. Obok stoją kucyki, na których co bardziej odważne dzieciaki mogą zrobić krótką przejażdżkę. Gołębie zlatują się na widok ziarna rozrzucanego przez młodych jak i starszych. Nie brakuje również stoisk ze słodyczami i innymi przysmakami.

Kilkadziesiąt metrów dalej stoi przyozdobiona w kwiatowe wzory zapora przeciwczołgowa. To tylko taka ozdoba, a nie rzeczywista przeszkoda przed ewentualnym atakiem ze wschodu. Realne przeszkody stoją na drogach dojazdowych do miasta.
Gdzieś 20-25 kilometrów na wschód od świątecznie przystrojonego placu jest linia rozgraniczenia pomiędzy wojskami ukraińskimi i szeroko rozumianymi siłami separatystycznymi. Ale jeszcze lepiej powiedzieć "front" gdyż charakter działań, walki i zaangażowanych sił i środków wyraźnie wskazuje, że konflikt na Donbasie to po prostu wojna. Tam też stoją choinki, ale nie ma już tylu powodów do radości i beztroski jak w centru Mariupola. Choć to tak blisko, to jednocześnie jakże daleko.

3 stycznia 2016 r.


Zobacz komentarze