Zabić Smoka. Ukraińskie rewolucje

Przesuń w dół

6 kwietnia ukaże się w księgarniach nowa książka poświęcona Ukrainie i problemom z jakimi styka się ten kraj na przestrzeni ostatnich lat. Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz w swojej książce "Zabić Smoka. Ukraińskie rewolucje" pokazuje jak wielkie zrywy społeczne zmieniają państwo ukraińskie, ale poprawa, którą udaje się osiągnąć jest złudna. Instytucje państwowe, nawet w odświeżonej porewolucyjnej postaci, nie są w stanie, lub po prostu nie chcą przeprowadzić koniecznych reform. Strukturalne problemy państwa są zbyt duże, a łatwość przejścia na "złą stronę" tak lekka, że nawet poświęcenie i ludzkie ofiary, nie wystarczają, aby nadać państwu nowy lepszy kurs. Zwykli Ukraińcy borykający się ze swoimi problemami odbijają się niczym od ściany do ściany. Walczą z systemem, uzdrawiają go, po czym choroba ponownie nawraca i dotyka każdego z osobna.


Zapowiedź książki ze strony wydawnictwa Czarnego:

Bohdan Chmielnicki trafia na cztery lata do więzienia za czyn, którego nie popełnił, Ałłę z Kijowa terroryzuje bezkarny sąsiad polityk, Żenia z Ługańska obiera ukraińskich nieboszczyków ze wszystkiego, co można sprzedać na Zachód, smutnym Mikołajowem wstrząsa spalenie osiemnastolatki, w cichej Wradijiwce giną młode kobiety, a milicja zamiast szukać sprawców, zaciera ślady.

„Zbiorowa agresja, złość i frustracja kumulują się od lat i raz po raz wybuchają okrutną zbrodnią. Bo w swoim kraju nic nie znaczymy, bo władze robią z nami, co chcą, bo prawo pięści jest jedyną zasadą. Aż strach pomyśleć, czym się to wszystko skończy" – bohaterowie reportażu Katarzyny Kwiatkowskiej-Moskalewicz od 2004 roku wciąż budzą się w tej samej rzeczywistości. Choć rewolucje obalają prezydentów i zmieniają rządy, z władzą na Ukrainie nie sposób wygrać. Jak mówi mądrość ludowa: nie można zabić smoka, bo ten, kto go zabił, sam staje się smokiem.

Zabić Smoka - strona na Facebooku

Zobacz komentarze